dodaj do ulubionych  |  poleć znajomym  |  Zaloguj się
www.wydawnictwopw.pl
szukaj
Podręczniki Skrypty Preskrypty Monografie Prace naukowe Inne
 Kierunki
TYTUŁY:  A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M|N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z
AUTORZY:  A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M|N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z
WYDAWNICTWA:  OWPW | Wydawnictwa uczelniane | Inne wydawnictwa
Twój koszyk Twój koszyk

Karta pozycji
Cena: 49.00 zł
NOWOŚĆ

Pół korony i inne wyprawy

Wydawnictwo: OWPW
Cykl reportaży pod wspólnym tytułem „Podróże małe, podróże duże” zaczął się ukazywać w „Echu Limanowskim” w 2006 roku. Ten „nadtytuł” jest wyróżnikiem publikacji Autora poświęconych podróżom, wśród innych artykułów, np. biograficznych lub historycznych (m.in. seria „Zachowane w pamięci i dokumentach”, „Limanowskie ślady w Warszawie”). Reportaże, poza tytułem i zwykle cytatem (z przypisem na końcu książki) rozpoczynają się niekiedy czymś, co można nazwać słowem wstępnym, zagajeniem. Treść jest podzielona śródtytułami i opatrzona przypisami dolnymi, głównie z informacjami o materiałach źródłowych. Taki sam układ tekstu został zachowany w książce i wzbogacony jedynie na końcu poszczególnych rozdziałów o kalendarium kolejnych wypraw. Dla utrzymania zgodności „historycznej” pozostawiony został chronologiczny układ wypraw (bez używania innych wyróżników, np. geograficznych).

Podczas wypraw, zgodnie z zasadą, że nie tylko cel, ale i droga się liczy, wiele elementów przyrodniczych jest w obszarze mojego szczególnego zainteresowania. Należą do nich oczywiście fauna i flora, czyli dominująca część biosfery, oraz elementy przyrody nieożywionej: wulkany, lodowce, wodospady i pustynie. Wyprawa ku szczytom górskim to często doskonała okazja do podglądania w niższych partiach bujnej przyrody, np. w dżungli, a następnie wędrowania po zboczach wulkanów, wysokogórskich pustyniach i cofających się lodowcach. Te „klimaty” zawiodły mnie na tanzańskie Kilimandżaro, argentyńską Aconcaguę, ugandyjską Margheritę, francuski Mont Blanc, marokański Toubkal oraz rosyjski Elbrus, australijską Górę Kościuszki, turecki Ararat i irański Demawend, w gorskie łańcuchy gruzińskiego Kaukazu czy kanadyjskich Gór Skalistych, a także do Ugandy (góry Ruwenzori) i Rwandy, Peru, Maroka (Sahara i Atlas), Patagonii, Nowej Zelandii i Australii oraz na niezwykłą Islandię. Cele wypraw wysokogórskich i rejony turystycznych eksploracji zostały przedstawione na mapie świata.
Kilka z wymienionych wcześniej gór należy do Korony Ziemi, którą tworzą najwyższe szczyty poszczególnych kontynentów (ang. The Seven Summits).
Zgodnie z nazwą powinno być ich siedem, ale od połowy lat 80. ubiegłego wieku, kiedy Richard Bass (1929–2015) zdefiniował cel wysokogórski na siedmiu kontynentach, funkcjonuje już kilka wersji „Korony Ziemi”, stąd w praktyce jest ich jednak dziewięć: Mount Everest (8848 m), Aconcagua (6961 m), Denali/Mount McKinley (6190 m), Kilimandżaro (5895 m), Elbrus (5642 m), Vinson (4892 m), Puncak Jaya/Piramida Carstensza (4884 m), Mont Blanc (4810 m) i Góra Kościuszki (2228 m). Funkcjonuje też Korona Wulkanów Ziemi, do której należą: położony w Andach Środkowych, na granicy Argentyny i Chile, Ojos del Salado (6893 m), w Afryce Kilimandżaro (5895 m), w Ameryce Północnej meksykański Pico de Orizaba (5636 m), zaliczany do Europy Elbrus (5642 m), w Azji irański Demawend (5610 m) oraz należący do Australii i Oceanii Mount Giluwe (4368 m), a także Mount Sidley (4285 m), najwyższy wulkan Antarktydy. Stąd to tytułowe „Poł korony”.
Z uwagi na rodzaj podejmowanych wypraw, mniejsze znaczenie mają konteksty społeczne, czy na tym tle zarysowane ciekawostki kulinarne. Natomiast istotny jest skład zespołu, z którym wyrusza się na wędrówkę. Podkreślam ten fakt, ponieważ szczególnie wyprawy wysokogórskie, co do charakteru, są zbliżone do wypraw partnerskich. Równocześnie wyznaję zasadę, że wyruszając na długą wyprawę, od tego dokąd się dojdzie, ważniejsze jest z kim się idzie. Tylko podczas mojej pierwszej wyprawy jej uczestnicy znali się słabo. W każdej następnej brało udział grono znanych sobie osób i pojawiało się zwykle kilku „nowych” wędrowców.
Oczywiście, warto dodać, że książka nie jest przewodnikiem. Co prawda zawarłem w niej trochę informacji praktycznych, które w ocenie tych, którzy czytali moje reportaże, mogą być pomocne w przygotowaniu własnych wypraw, ale głównie chodziło o osobisty opis wędrówki, który powinien zachęcać do podejmowania podobnych „wysokopiennych” wypraw i eksploracji pięknych miejsc na naszej planecie Ziemia. Nie ukrywam, że starałem się wypośrodkować dwa spojrzenia: obiektywne i subiektywne.
Zdjęcia stanowią ważne uzupełnienie tekstu, dlatego informuję, że większość zdjęć do reportaży (pochodzących z bogatych zbiorów autora) została wybrana przez Dariusza Ociepkę, który w Redakcji „Echa Limanowskiego” jest odpowiedzialny za skład tekstu i moim zdaniem czyni to doskonale. Dodam, że dołożyłem wszelkich starań, aby informacje geograficzno-historyczne były poprawne i aktualne. Stąd liczne przypisy. Należy jednak pamiętać, że w przypadku niektórych nazw geograficznych mamy do czynienia z endonimami lub egzonimami, a dane na temat wysokości topograficznych są niekiedy rozbieżne. Natomiast w książce nie ma odpowiedzi na pytanie o ósmy cud świata, zdefiniowany jako najpiękniejsze i zarazem najbardziej zachwycające dla mnie miejsce na Ziemi. Ósmych cudów świata jest wiele! Trzeba je odkrywać.

 
Rok: 2019
Format: 175x250
Stron: 380
ISBN: 978-83-7814-876-0
Zapowiedzi Nowości Pełna oferta www
 Wydziały
 Kontakt
Oficyna Wydawnicza Politechniki Warszawskiej

ul. Polna 50
00-644 Warszawa

fax 22 234-70-60
(c) 2006 Oficyna Wydawnicza Politechniki Warszawskiej

Opracowanie Prekursor